piątek, 15 marca 2013

Dabria Davis



Dabria Davis
upadła, ta od Lucka
lepiej z nią nie zadzieraj bo da Ci nieźle popalić!


Urodziła się pospolicie. Nigdy nie była nikim wyjątkowym. Żyła w pięknej epoce zwanej romantyzmem. Stolica Wielkiej Brytanii była jej domem. Nie była żadną arystokratką. Należała do zubożałej szlachty, a jak dobrze wiemy tacy w tamtych czasach nie mieli łatwo.  Jej żywot nie potrwał długo. Ojciec chciał aby wyszła za mąż za jakiegoś czterdziestoletniego faceta gdy ona miała zaledwie dwadzieścia lat. Wszystko było związane z jego majątkiem. Zrozpaczona Dabria tamtej nocy wzięła jeden z noży i podcięła sobie żyły.

Jako istota, która w swoim życiu nie zdążyła nagrzeszyć trafiła do nieba. Wielu z Was różnie wyobraża sobie to miejsce. Wierzcie jej na słowo, nie jest ono niczym wyjątkowym. Przynajmniej ona tak uważa na chwilę obecną. W owym raju poznała nijakiego Patch'a, którego pokochała. Byli szczęśliwi, do czasu. Bowiem jej ukochany zakochał się w zwykłej Nefilimce. To przez to stała się Upadłą. Poczuła chęć zemszczenia się na zwykłych śmiertelnikach co jej się udało. Została wygnana z Nieba, a jej pobratymcem stał się Lucyfer.

Z niegdyś idealnej kochanki romantycznej stała się zimną suką. W sumie nie da się jej jakoś łagodniej określić. Ale to jest właśnie cecha, która często przyciąga ludzi w jej kierunku. Jak dobrze wiemy lubimy tych dobrych, jednakże to czarne charaktery intrygują nas najbardziej. Nauczyła się, że wszystko tak naprawdę można zdobyć - trzeba bardziej lub mniej kombinować.  Jest typową choleryczką, dlatego lepiej jej nie denerwować bo słono się za to pożałuje. 

Możesz ją nazwać dziwką. Ona wychowana w epoce romantyzmu romanse uznaję za coś normalnego. Jednakże nie tylko podziwianie się nawzajem, ale idąc za postępem dołączając do tego kontakty seksualne. Lubi sobie przebierać i wybierać - raz wybiera kogoś młodszego to kogoś starszego. Ale nigdy nie towarzyszy temu miłość. Swoje serce już oddała jedynemu mężczyźnie. Jedną z jej zabaweczek jest Pepper Hunt, całe szczęście oboje nie wymagają od tej relacji więcej niż po prostu seksu.

Nasza Dabria z Luckiem zna się nie od dziś. Dlatego też nie jest jego zwykłym popychadłem. Należy do jednych z jego najlepszych ludzi i jest czymś na przykład jego prawej ręki. Wysoko postawione wcielone zło potrafiące stworzyć taką iluzję, w którą od razu uwierzysz. 
Gotowy na przygodę? Nie boisz się? Nie odstraszyło Cię to co o niej słyszałeś? Ruszaj śmiało, może będzie miała nastrój by z Tobą porozmawiać!


____________________________________
Witam wszystkich bardzo serdecznie.
Karta krótka bo mi się nie chciało dłuższej pisać./
Chętna na wszelkie wątki i powiązania.

 

Ava Grayson


Ava Grayson
19 lat * pół angielka * pół francuzka 
studentka fotografii * barmanka
~*~*~*~
"W ogniu nie ma nic złego...o ile się człowiek do niego za bardzo nie przybliży." 

Ava urodziła się 16 kwietnia 1994 roku w Londynie. Już od małego miała kontakt ze bogaczy. Jej rodzice woleli od samego początku oswajać ją z tym innym światem. Dobrze wiedzieli, że w końcu i ona pójdzie w ich ślady. Mała brunetka była bardzo pojętna i szybko się uczyła, ale też i sporo błędów popełniała. Taka mała gapa. Wcale nie  była malowaną lalą, która ma trociny w głowie, otóż nie. Za bardzo rozpraszał ją cały świat, żeby mogła skupić się na jednej rzeczy. Wiecznie spóźniona, rozdrażniona oraz zapominalska. Gdy skończyła osiemnaście lat przyjechała do Portland, by studiować swoją pasję, którą rodzice tak strasznie nie podzielali. Woleli by, żeby poszła na prawo tak jak mamusia lub na medycynę jak jej kochany ojczulek.  Ava nigdy nie popisywała się i raczej była taką małą szarą myszką, ale to nie oznaczało, że można nią pomiatać do woli. Gdy jest taka potrzeba to z myszy przeobraża się w tygrysice, która potrafi nieźle namieszać i zrobić krzywdę. Na ogół jest cicha i spokojna, ale to tylko do czasu. Ma duszę romantyczki, która cały czas marzy. Kocha książki i gdyby mogła to nic innego by nie robiła. Chudziutka i niska, bo mierząca zaledwie sto siedemdziesiąt pięć centymetrów wzrostu. Oczy niebieskie, które przypominają zburzone morze, a jej porcelanowa cera wygląda jakby przy najmniejszym podmuchu wiatru miałaby się rozpaść na tysiące drobnych kawałeczków.





"Im wyższe wzniesienie, tym dotkliwszy upadek"




~*~*~*~
twarzyczka jest Mirandy Kerr. cytaty z książki pt.: Szeptem. ostatni raz byłam na blogu ponad rok temu, więc miałam dłuuuugą przerwę. uwielbiam zaczynać i mam sporo pomysłów, ale oczywiście są dni, że nie mam głowy do takich rzeczy. jestem chętna na wszystko.karta może przewijać się na innych blogach . witam wszystkich

Louis Grimshaw.

Louis Grimshaw.
"bycie hetero jest nudne"
24.12.1991.
upadły anioł.
Dancing slowly in an empty room.
I sing myself a quiet lullaby.

I'll be giving it my bestest and nothing is going to stop me.

Boo-Bear. Grim. Grimmy. Cholernie się złości gdy ktoś źle wymawia jego imię, które nie czyta się w klasycznej wersji 'Lewis', lecz z francuską wymową. Zakochany po uszy w muzyce, słuchający każdego rodzaju, od klasyki aż po metal. Talent do śpiewu, posiada niesamowicie kobiecy i delikatny głos którego kiedyś się wstydził. Zarabia na robieniu za dziwkę, czasem przerzuca się na krótkie występy tam, gdzie mu pozwalają.

But I won't hesitate no more, it cannot wait, I'm yours.
 
Podobno Upadli Aniołowie mają niezwykłe umiejętności. Jakie są jego? Sam nie zna wszystkich. Wie tylko że pamięta swoje poprzednie życie, które zostało zapisane na jego skórze. Gnębiony w młodości przez swoją orientację, o której wszyscy się dowiedzieli gdy publicznie pocałował przyjaciela, w którym się zauroczył. Jego pierwszy pocałunek - zimny, krótki, nie odwzajemniony, tak jak jego szczeniacka miłość. Bity i upokarzany codziennie, był cholernie sam, nie miał nikogo bliskiego, aż pojawiła się dziewczyna. Jego pierwsza i jedyna dziewczyna. Odeszła, a on znów wrócił do szarej rzeczywistości. Żyletka, krew, ciche kołysanki śpiewane same sobie tańcząc w pustym pokoju. Aż nie wytrzymał psychicznie. Pistolet, jeden dobry strzał. A później? Później pamięta życie jako anioł stróż, zauroczenie się w śmiertelniku którym się opiekował i wygnanie.

I reckon it's again my turn to win some or learn some.

Przez swoje zachowanie często uważany za chorego psychicznie. Dziecinny. Nigdy nie poczuł się kochany. Łatwo się przywiązuje, ufa za bardzo, często zostaje zraniony, a mimo tego wybacza. Rozmarzony. Niepoprawny romantyk który nadal wierzy że kiedyś spotka miłość idealną, która jest wszystkim czego pragnie. Zboczony. Przyjazny, bo nie chce sobie robić wrogów. Radosny i cieszący się z życia przy osobach które zna. Ufa za mocno, kocha zbyt często, cierpi za bardzo. Wybacza za każdym razem, przywiązuje się na nowo. Jest przywódcą samego siebie, nie słucha się nikogo, ta cała sytuacja go męczy i zadaje się z rasą przeciwną, co powinno być mu zabronione.

Look into your heart and you'll find that the sky is yours.

Podobno porusza się jak dziecko które nigdy nie doznało miłości. Podobno choruje na psychotyzm i neurotyzm. Podobno agresywny, chłodny, egocentryczny, impulsywny, aspołeczny, bez empatii, twórczy. Podobno lęk, przygnębienie, poczucie winy, niska samoocena, napięcie są codziennością w jego życiu. Podobno gdy słucha muzyki lub po prostu jakiś dźwięków różnorakie kolory tańczą mu przed oczami, plączą się ze sobą, rozplatają, tworząc melodię. Podobno każdą osobę lub rzecz - fizyczną lub abstrakcyjną - kojarzy z jakimś kolorem. Podobno jego charakter i zachowanie nie jest zgodne z jego naturą Upadłego Anioła, jednak w tym wszystko zawiniło tylko jego serce, a więc jest taki jaki jest. Podobno przez to że jest kim jest powinien nienawidzić swoich przeciwników.

We're just one big family and it's our God-forsaken right to be loved.

Niski, jakieś 170 cm wzrostu. Drobny, szczupły, wręcz chudy, nie może się pochwalić idealnym ciałem. Blizny na nadgarstkach i udach po żyletce z poprzedniego życia. Kasztanowe włosy wiecznie ułożone w artystycznym nieładzie, współgrają z jasnymi, błękitnymi oczami. Delikatne, nawet kobiece rysy twarzy, przenikliwe spojrzenie. Nie potrafi się sztucznie uśmiechać, jednak jest świetnym aktorem i kłamie za każdym razem gdy znajduje się w niezręcznej sytuacji. Blada cera. Ludzie podejrzewają go o anemię i anoreksję.

Tak, na to wygląda. Odbiło ci, zbzikowałeś, dostałeś fioła.
Ale powiem ci coś w sekrecie.
Tylko wariaci są coś warci.

Nora Grey



Nora Gray
|| Portland || 1995.09.16, 17 lat || Uczennica liceum ||
|| Jedynaczka || Bez ojca || Mieszka z matką w starym domu || Nefilimka ||
|| Zakochana na śmierć w Upadłym||


Może się wydawać spokojna, cicha, zamknięta w sobie, jakby nie chciała, by wszyscy dookoła zauważyli, że istnieje. Nora zawsze była inna od wszystkich innych. Jak małe dziewczynki bawią się lalkami ona wolała siedzieć z tatą i przyglądać się, jak rozkręcał swoje interesy. Zamiast jako nastolatka chodzić z koleżankami i co drugi dzień robić sobie makeover ona wolała siedzieć z mamą w domu w piżamie i oglądać filmy. Nora nigdy nie miała rzeszy szalejących za nią chłopców czy tuzina "przyjaciółek", które poparły, by jej słowo. Ona jest inna, jest tak naprawdę  dziewczyną, do której trzeba dotrzeć, by wiedzieć co w niej siedzi. Tak jak normalna dziewczyna podchodzi do chłopaka, którego lubi Nora siedzi w kącie i przygląda mu się dyskretnie. Może jest trochę nieufna i przeważnie najpierw wyszukuje tych złych stron każdej sytuacji, ale zawsze chce, by skończyło się, jak w bajce szczególnie, że żyje w jakimś koszmarze.

By Steven MeiersCiemnobrązowe, kręcone włosy opadają jej do połowy pleców. Najczęściej można zobaczyć ją w włosach rozpuszczonych, tak jak wygodniej. Oczy ma koloru brązowego a cerę aż trochę za bardzo jasną, wygląda jakby wpadła do mąki, jednak jej to nie przeszkadza. Usta ma różowe i to dosłownie, bez żadnych dodatków bez niczego tylko z natury, od zawsze takie miała. Co do swojego ciała i ogólnie wyglądu sama nie ma jakiś zastrzeżeń no, ale wiadomo, że znajdą się osoby, które będą sobie robiły z niej żarty. Jest małej postury, nie wygląda jak jakiś króliczek PlayBoya czy jakiś inne tym podobne. Nora jest drobniutka, chudziutka i jak na Nefilimkę niska, mierzy tylko 170 cm.

Nora jeszcze nie do końca odnalazła się w całej sytuacji. Dopiero od niedawana wie, że jest niefilimką. Nie może sobie poradzić z wiadomością, że przez całe życie miała rację, że była inna od innych. Przez otoczenie w jakim ostatnio się kręci staje się nie do poznania. Cięte riposty wychodzą jej równie dobrze co wymówki dla mamy gdzie była całą noc. Nora się zmienia, nie jest już tą samą dziewczyną.

Dalej chodzi do szkoły, której stara się nie zaniedbywać choć nie zawsze jej to dobre wychodzi. Dalej można ją często spotkać w starej poczciwej bibliotece jednak już nie codziennie.  Staje się coraz odważniejsza i zapuszcza się na tereny upadłych gdzie nie powinno jej być, równie często przebywa w kawiarni, która znajduje się w centrum miasta.

OTWARCIE




ZAPRASZAMY WSZYSTKICH DO ZAPISÓW!